Pamiętacie kiedy zaczynałem mojego bloga? Powiedziałem wam, że jestem osobą, która ma wgląd we wszystko, że mogę pokazać wam co dzieje się w departamencie scenarzystów. Dlatego streszczę wam pewną rozmowę, abyście wiedzieli co się naprawdę dzieje...
Granie, granie, granie... (sobota, 28 stycznia 2006)
autor Talyn, z 30-01-2006 16:55
Wczoraj był pierwszy etap castingu do nowych sezonów. Przeważnie dzieje się tak, że nasi agenci (mamy dwóch - oddzielnie dla Kanady i USA) organizują przesłuchania aktorów do poszczególnych ról, a zapis tej rozmowy wysyłają nam na kasetach. Podczas castingów w Kanadzie często zasiada producent lub reżyser.
Post produkcja prze pełną parą, tutaj w Bridge Studios w Burnaby. Wszędzie pojawiają się znajome twarze. Dziś widziałem Michaela Blundella i Kennyego Gibbsa. To on zna się na tych wszystkich rodzajach broni. Alex Pappas był u nas po raz pierwszy w tym sezonie. Sami super ludzie.
Właśnie rozmawiałem z Bradem Wrightem o odcinku Stargate Atlantis - Epiphany. Jeśli się przyjrzycie dokładnie, zauważycie, że w nietypowym miejscu jest dobrze znane nazwisko. Otóż historię odcinka napisali Brad Wraight i Joe Flanigan. Podpułkownik Sheppard? Tak, to on.
Witam w moim pierwszym wpisie w 2006 roku. Właśnie zaczyna się druga część serialu Stargate Atlantis i SG-1. W biurach aż wrze. Jak na razie to tylko scenarzyści i producenci, którzy powrócili do pełni prac. Ale efekty również nie próżnują. Gdy wróciłem po przerwie dało się wyczuć w powietrzu, że tak naprawdę nikt nigdy stąd nie wychodził.
Mamy obecnie dziwny okres w roku. Przygotowujemy ostatnie odcinki seriali. Zawsze w tym okresie zapada noc. Wszyscy czekają na informacje, że czy serial zostanie przedłużony. Dlatego zachęcam, abyście pisali do waszych Senatorów jak bardzo kochacie Stargate! Poczekajcie, żartowałem. Oglądajcie serial! Podnoście notowania! Albo możecie po prostu więcej uczestniczyć w fikcyjnym świecie. To zależy od was.
W ostatnich tygodniach emisji można było zobaczyć odcinki Prototype i Fourth Horseman, część 1 oraz Aurora i The Lost Boys, część 1. Sporo odcinków... więc rzucę kilkoma ciekawostkami.
Jeśli to zbudujesz... (niedziela, 9 września 2005)
autor Talyn, z 13-09-2005 11:12
Rozmawiałem ostatnio z Joe Mallozzi o scenariuszu, a konkretnie planecie, Carla Bindera do odcinka Inferno. Joe: “Taranis? Chyba już gdzieś tej nazwy używaliśmy, brzmi znajomo.” Carl mógł się pomylić – obawiałem się o psychiczną równowagę Joego. Dobra, dobra... starczy o wymyślanych nazwach scifi i temperamencie Carla.
Idąc dziś do pracy minąłem drzwi do studia SG-1, które były otwarte. Przypomniało mi to o aktorze, który grał Tenata, gdy przeszedł do naszego korytarza, aby pokazać producentom plastikową maskę, którą nosił w odcinku The Ties that Bind. Mówił normalnie, tak by pogadać i pokazać wygląd maski podczas rozmowy. To był niezwykle realistyczny wygląd. Myślałem ciągle: ten obcy zaraz mnie zaatakuje. Co za dziwne miejsce do pracy...