Skończyłem nanosić poprawki do odcinków Morpheus i Counter-Strike. Przygotowanie scenariuszy zacznę w weekend, a poniedziałek zacznę robić notki do Memento-Mori. Oglądałem już niemal ukończone efekty do Camelot - są niesamowite. Carl powiedział, że to najlepszy odcinek SG-1 jaki kiedykolwiek widział. W tym przypadku mógłbym być nieco stronniczy, bo to ja go napisałem, więc nic nie powiem.
Wracając do biura po noworocznej przerwie dało się zauważyć, że wszyscy aż palą się do pracy przy 10 sezonie SG-1 i 3 Atlantis. Następne kilka tygodniu upłynie nam na dyskusjach, czytaniu i poprawianiu scenariuszy.
Naszkicowałem fabułę na cztery odcinki w ciągu dwóch dni (odcinek drugi Atlantis, Morpheus, Counter-Strike i Memento Mori). Potem zabrałem się do pracy nad epizodem Morpheus, który będzie drugim w kolejności odcinkiem 10 sezonu SG-1. Była to całkiem niezła zabawa, ale wymagała ode mnie zapoznania się ze starymi legendami. Z zagoszczeniem Vali w serialu od następnego sezonu musiałem opracować jakiś powód, dla którego chciała by zostać w SGC.
Zaczęły się przygotowania do 10-tego sezonu SG-1 i trzeciego Atlantis. W ostatnim tygodniu skupiliśmy się głównie na tym młodszym, przedstawiliśmy 10-12 historyjek do następnego sezonu i rozkręciliśmy pięć. Ciekawymi wątkami mogą być "Grubas" i "Klub walk Wraith". Niestety, te tytuły ulegną jeszcze zmianie.
Od kilku tygodni przygotowujemy historyjki do 10-tego sezonu SG-1. Razem (Brad, Rob, Paul, Carl, Martin, Alan i ja) również zastanawialiśmy się, jak pociągnąć dalej Atlantis.
Pozwólcie, że zacznę od gratulacji dla Martina Geco z powodu jego nominacji do nagrody Gemini za najlepszy scenariusz dramatyczny „The Brotherhood”. Oczywiście nie wygra, ale już sama nominacja jest osiągnięciem. Ok, ok, już wyjaśniam. Chciałbym, żeby Martin wygrał, ale smutna rzeczywistość mówi nie. I nie ma to nic wspólnego z jakością scenariusza. Żeby być szczerym poza tym jednym nie przeczytałem, żadnego innego, który został nominowany. Myślałem nawet, że jeden z nominowanych serialów został skasowany 2 lata temu. Istnieją dwie inne przeszkody na drodze do wygrania nagrody. 1. Jesteśmy serialem SF. 2. Pomimo tego, że spora część obsługi, aktorów i personelu SG jest Kanadyjczykami, sam serial postrzegany jest jako produkcja amerykańska. Inaczej mówiąc, nie jesteśmy dość Kanadyjscy na tą nagrodę. Nie mniej życzę Martinowi wszystkiego najlepszego.